|
22.06.2007 |
|
Lekarz z zawodu, oszust z powołania |
|
Pan Piotr zrobił tak dobre wrażenie na dyrektorce szpitala w Bolesławiu, że nieomal z marszu został jej zastępcą. Po dwóch miesiącach okazało się, ze lekarz specjalistą nie jest, a o służbie zdrowia nie ma pojęcia.
Piotr D., lekarz z wykształcenia, z zamiłowania jest pewnie aktorem. Swoim talentem urzekł dyrektor szpitala w Bolesławcu Urszulę Fuchs. To właśnie jej zaprezentował swoją wizję restrukturyzacji placówki. Wielkie plany zmian na lepsze a także swoje kwalifikacje przedstawiał z taką pewnością siebie, że nabrał nie tylko ją ale także starostę i zarząd powiatu. Jego kwalifikacji nawet nie potwierdzono.
- Pan dr Piotr D. został zatrudniony na podstawie kserokopii dokumentów, które przedłożył właściwie w procedurze takiej samej, jak jest wielu lekarzy przyjmowanych - mówi Urszula Fuchs, dyrektor szpitala w Bolesławcu
Piotr D. dużo pracował i dużo zarabiał bo aż 20 tysięcy miesięcznie. I być może pracowałby dalej, gdyby nie to, że jego kwalifikacje zaczęli podważać lekarze z Bolesławca. Ich uwagę zwrócił fakt, że na pieczątce Piotra P. są aż 3 specjalizacje, w tym jedna, która w czasie gdy ją rzekomo zdobył w ogóle nie istniała.
Źródło: tvn24.pl
|
|
|
|
góra
|
|
|
ciekawostki |
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Oceń:
|
|
|
|