|
Ludzkie komórki macierzyste wszczepionemyszom wyleczyły je ze śmiertelnej choroby układu nerwowego,której objawami są ciągłe dreszcze - donosi amerykańskapublikacja "Cell Stem Cell" w artykule opublikowanym w czwartekna swych stronach internetowych.
Terapia, która pozwoliła naprawić uszkodzone łącza nerwowe gryzoni stwarza nadzieję na wyleczenie dzieci z rzadkiej i nieuleczalnej choroby leukodystrofii (choroby genetycznej powodującej zanik nerwów). Może też znaleźć zastosowanie wl eczeniu stwardnienia rozsianego, porażenia mózgu i urazów rdzenia kręgowego.
Leukodystrofia polega na tym, że komórki nerwowe nie wytwarzają substancji białkowej zwanej mieliną, będącą specjalną powłoką, bez której sygnał z centralnego układu nerwowego nie jest przekazywany z komórki do komórki. Ta nieuleczalna choroba objawia się w charakterystycznych dreszczach i rozchwianiu.
Medycyna zna kilkadziesiąt rzadkich, genetycznych chorób systemu nerwowego, których podłożem są wrodzone wady powłoki nerwów(mieliny). Większość z nich to choroby śmiertelne w dzieciństwie, lub wczesnym okresie dojrzewania.
Naukowcy z ośrodka badań medycznych Uniwersytetu w Rochester nie wykorzystali w badaniach rzeczywistych komórek macierzystych,(które mają możliwość zostania każdą komórką), lecz tzw. komórki prekursorskie, które mogą rozwijać się tylko w niektóre typy komórek.
Typ komórek prekursorskich zwany komórkami neuroglejowymi wszczepiony w różne miejsca centralnego układu nerwowego myszy ma zdolność do stawania się oligodendrocytami - komórkami produkującymi powłokę mielinową.
Badania przeprowadzono na próbce 26 myszy. Trzy czwarte spośród nich nie zareagowało na terapię zdychając w tym samym czasie, co gryzonie, które nie były w ogóle leczone. W przypadku pozostałych 6 gryzoni różnica była uderzająca - w niespełna 2 miesiące wszczepione komórki rozprzestrzeniły się w ich organizmie, zaczęły się rozmnażać, pokrywać komórki nerwowe w mózgu i rdzeniu kręgowym oraz wytwarzać mielinę.
Źródło: PAP/onet.pl
|